Strata

zal po stracie_do_artykułu

Każdy człowiek doświadczył tego stanu w swoim życiu, każdy z nas pewnie jeszcze nie raz go doświadczy. To ten moment gdy traci się bezpowrotnie kogoś ważnego w wyniku śmierci, rozstania czy podobnej sytuacji. Zdarza się, że na zawsze jesteśmy zmuszeni zrezygnować z naszych marzeń, planów, utraciliśmy majątek, pozycję społeczną czy cokolwiek co znaczyło bardzo wiele.

Każda taka strata łączy się z koniecznością przeżycia pewnych etapów, których ani nie da się przyspieszyć ani zamieść pod dywan. Próby działania w taki sposób, udawania, że wcale nie jest tak źle, uciekania od tematu, próby używania farmaceutyków, substancji psychoaktywnych, zwrócenia się w kierunku nadmiaru pracy czy wynajdowania sobie na siłę zajęć do niczego dobrego nie prowadzą. Za to można nabawić się powikłań lub nawet chorób somatycznych, które skutecznie będą ściągały sen z oczu. Po zażywaniu różnego rodzaju środków może ewentualnie przestać tak mocno boleć, a to przed bólem przecież chcemy uciekać.

W sytuacji straty, jakiejkolwiek osoby czy rzeczy takiej, która była dla człowieka ważna konieczne jest przejście poprzez tzw fazy żałoby. Mówiąc inaczej, by dojść do momentu gdy człowiek  wraca do zdrowia, dojrzewa do nowego, kiedy potencjał po stracie generuje zasoby,  musi przejść przez te etapy i mieć świadomość tego przejścia oraz poradzenia sobie z każdym z nich osobno. Kiedy to się uda można w pełni powiedzieć, iż pogodziło się ze stratą i  zauważa nowe horyzonty.

Ludzie, którzy stracili wskutek choroby np swoje dziecko angażują się w różnego rodzaju działalności, fundacje itd by pomóc innym w podobnej sytuacji uporać się z tak trudnym emocjonalnie tematem – odkrywa często te ukryte, z których do tej pory człowiek nie miał odwagi korzystać lub nie miał świadomości, że takowe predyspozycje w ogóle posiada. To stawia na nogi, daje siły, chęci do działania. Nigdy nie wymaże się pamięci o bliskiej osobie, która odeszła ponieważ nie ma takiej możliwości ale można te tak ciężkie emocje zamienić z czasem na działanie.

Żal po stracie – będę tu głównie skupiała się na typowej żałobie dotyczącej śmierci bliskiej osoby natomiast dotyczy to również, jak już wspomniałam innych aspektów życia ( rozwód, utrata stanowiska, pracy, majątku i każdy z nich może objawiać się w podobny sposób i w podobny sposób powinien być przepracowany(oczywiście czasowo może się różnić) – to co dodatkowo obciąża to fakt, iż nie ma się często pojęcia co tak naprawdę się z nami dzieje, że sytuacja, która teraz emocjonalnie  zdominowała życie będzie trwała wiecznie przez co pogłębia stan kryzysu jeszcze bardziej, dodatkowo jeszcze bardziej ograbiając z i tak nadwatlonej już energii.

Etapy żalu po stracie:

Szok i zaprzeczenieTutaj w zależności od tego po kim czy po czym jest ten żal, etap może trwać w różnym okresie czasowym. Bywa, że nie jest bardzo długi w zależności od straty. Jednak gdy faza zaprzeczenia trwa powyżej miesiąca zaczyna przechodzić już w psychopatologię. Etap ten jest, można powiedzieć zależny od wsparcia bliskich a nawet cechuje się pewna koniecznością jej doświadczenia. Obecność bliskich, przyjaciół czy specjalisty jest niezmiernie ważnym elementem w tym czasie. Tu można powoli zacząć wprowadzać psychoedukację ale bardzo ostrożnie. Na tym etapie istnieje też możliwość zamrożenia się i jest to stan dość niebezpieczny, który może odtwarzać się przez lata w zapamiętaniu się w bólu i szoku.

Etap smutkuto czas gdy człowiek jest już  zmęczony szokiem. To jest też czas gdy pojawia się dezorganizacja zachowania. Człowiek izoluje się świadomie od innych, nie rzadko zaczyna uderzać w zachowania lub czynności do tej pory dla siebie odległe. Uważać należy gdy zaczyna uciekać się w nadmiar aktywności np. praca albo nadużywać alkoholu czy farmaceutyków. Może to być bardzo niebezpieczne. Ten etap, jeśli jest zbyt dużo smutku i osoba pozostaje bez wsparcia, może pojawić się zagrożeniem wejścia w stany depresyjne, lubi dominować różnego rodzaju poczucia winy, zapytań bez odpowiedzi a zagrożeniem tu jest zamrożenie na etapie wiecznego smutku. W konsekwencji nastąpić może izolacja społeczna i dezorganizacja dotychczasowego życia.

Etap samotności – etap wyłączenia, zmęczenia, wyczerpania organizmu. Tu jeszcze jest brak gotowości na zbyt dużą ilość bodźców zewnętrznych, nadmiaru życia społecznego. Dominuje apatia i bierność oraz niestety zamknięcie na profesjonalną pomoc. Zamrożenie na tym etapie grozi zapadnięciem się w samotność pomimo, że wydawać się może, że już wszystko wraca do normy.Pamiętajmy, że czas żałoby po bliskiej osobie trwa mniej więcej do około roku czasu a po stracie dziecka dłużej!!!!

Wszelkie działania osób bliskich, postronnych by na siłę wyciągnąć kogoś z tego mogą zadziałać przeciwnie.

Etap gniewuto czas gdy już powraca się powoli do swoich sił. Jest to czas gotowości by zmierzyć się z tym co się wydarzyło ale i też szukać sprawiedliwości i winnych zaistniałej sytuacji. Tu niestety można wpaść w pułapkę zamrożenia w gniewie na całe lata. Jeśli człowiek ma tendencje do szukania winnych, obwiniania Boga, losu, innych ludzi lub samego siebie, na długie lata może wpaść w pułapkę i w niej tkwić. Albo będzie ział nienawiścią do innych, szczególnie do adresata swego nieszczęścia albo może karać samego siebie. Jedna i druga postawa może odbić się tragicznie w skutkach na dalszym życiu. W tym wypadku ważnym jest by pamiętać, iż szczególnie rodziny osób po aktach samobójczych lub po stracie dzieci( również terminalnie chorych) mają tendencje do oskarżania siebie wzajemnie lub do samooskarżania. Związki małżeńskie lub partnerskie są szczególnie poddawane próbie i  bardzo zagrożone. W tym etapie poszukuje się zemsty.

Dominuje zawiść, złość i pamiętajmy, że łatwo odczucia te przeistaczają się psychopatologię i to bardzo toksyczną do

życia w złości i gniewie. Zemsta i chęć by ktoś odpokutował za to co zrobił może przesłonić inne rzeczy i odbić się bardzo negatywnie na życiu osoby. Jeśli cały czas występuje problem podpalania tematu, życia nim to w zasadzie trudno jest przejść do kolejnej fazy a nawet jest to nie możliwe.

Przekonanie, że zemsta uwolni od cierpienia jest wielkim błędem.

Etap stanów depresyjnych – to czas zamartwiania, stanu zbliżonego do depresji, przemęczenia. Pojawiają się tendencje do myślenia kontfaktycznego. Tu w pracy z kryzysem uruchamia się u sosby cierpiącej proces dochodzenia do siebie stosując różne techniki i pobudza do aktywności. Ważne jest by zacząć aktywizować mózg do odbierania bodźców z zewnątrz.

Etap zwrotu ku przyszłościGotowość do nowego życia, partnerstwa, biznesu, zawodu nawet jeśli wydawało się wcześniej, że to nigdy nie nastąpi. Faktycznie nie przepracowane poprzednie fazy prowadzące do zamrażania zamykają te możliwości lub w wielkim stopniu je utrudniają. Prawidłowe ich rozwiązanie owocuje inna postawą, zmianą i otwartością. To tu zaczynają się rodzić pomysły, po które wcześniej człowiek nawet nie odważyłby się sięgnąć lub mocno by się zastanawiał. Poprawne przepracowanie żałoby czy żalu po stracie zawsze wyposaża człowieka w nowe umiejętności dlatego też następuje otwarcie, zmiana i chęć działania oparta na nowych zasobach. Zyski są bezcenne nawet wtedy gdy wydawać by się mogło wcześniej, że nic człowieka już pozytywnego w życiu nie czeka oprócz wiecznego smutku. Zamiast metod prób i błędów, chodzenia po omacku, tego co się wydaje co prawdą jest a może na siłę doginania do swoich prawd, a wyjście w nowe ścieżki życia i samorozwoju – bezcenne.

Komentarze: