Jak Cię Widzą……

A Jak Cię Widzą?

A JAK CIĘ WIDZĄ?……….

Znamy chyba wszyscy powiedzenie Jak Cię Widzą Tak Cię Piszą.
Nie bez kozery chcę napisać na ten temat, odnosząc się do budowania relacji, gdyż w tej kwestii można popełnić tak wielkie błędy, że długo można ich żałować.
Im szybciej to sobie uzmysłowisz tym lepiej dla ciebie.

Nasz mózg jest tak skonstruowany, że czy ktoś tego chce czy nie, działa na kilku poziomach. Jednym z nich jest pierwotna jego część , wyksztłacona od samego poczatku, odpowiedzialna za przetrwanie, poczucie bezpieczeństwa i za kilka innych spraw, dość istotnych zresztą.

Kolejną, która wykształciła się podczas ewolucji jest część emocjonalna. Obie są tak silne, iż są decydujące w wielu naszych działaniach, nawet tych, które rzekomo wydają się nam świadomie wykalkulowane.

Podam Ci przykład, żeby nie było wątpliwości.
Przypomnij sobie teraz jak napaliłeś/as się np. nie raz na zarabianiepieniędzy, zmianę auta, pracy czy na uprawianie sportu. Może to być jakakolwiek sytuacja. Chcesz zarabiać kupę kasy, najlepiej natychmiast. Masz wizje, plany, może nawet jesteś na jakichs szkoleniach itd., może nawet zaczynasz już działać. Jeśli w Twojej części podświadomej czyli tych dwóch częściach mózgu jest na to zgoda i widzą one to jako korzyść nie będzie z tym żadnego problemu. Jeśli jest jednak inaczej zaczyna się batalia…..a to nie jest taki łatwe, a rynek już jest pełny, a po co tyle pieniędzy, ile to pracy, a czy to w ogóle się opłaca itd. itd. Dzielisz isę wizją z bliskimi a oni na to….chłopie daj sobie spokój i tak się nie uda, słyszałem, że to ciężki kawałek chleba. Zachęty całkiem niezłe. Co lepsza, tezy te wygłaszają ludzie nic o danym temacie nie wiedzący.
Ale mózg skieruje cię od razu w takie klimaty gdzie ludzie przekażą ci przekonania, które tkwia w twojej głowie, a które zostały ci wszczepione dawno temu, kiedy umysł chłonął wszystko z otoczenia by nauczyć się w nim żyć. No i tym kieruje cię w życiu….. niby świadomie.

I tak oto twoje postanowienia leżą. Może nawet kupisz to wymarzone auto ale okaże się, że ktoś ci je przerysuje, coś się popsuje, rata kredytu będzie zbyt ciężka do udzwignięcia lub wyniknie jeszcze inna trudność.

Nie ma to może wiele wspólnego z tematem o jakim piszę, a jednak….. .

Mózg na poziomie instynktów nauczył się dawno dawno temu badać swoim „radarem” czy zbliżająca się postać jest dla nas bezpieczna czy nie.
Musieliśmy to robić ze względu na wysoki poziom zagrożenia jaki wówczas panował. To zostało nam do dziś. Dlatego w ciągu kilku sekund oceniamy daną osobę na podstawie tego co mamy w głowie.
Ta ocena jest pierwsza i dlatego niestety trudno jest nam ją później zmienić.
A warto się poprzyglądać. Podświadomienie nie wiesz często jakie możesz mieć urazy, czym się kierujesz wobec ludzi.

Oczywiście świadomie wiekszość zaraz powie….ja wiem.
Świadomie jest to nawet prawdopodobne. Odpowiedz sobie od razu i wymień chociaż 5 czynników istotnych dla ciebie w tej kwestii, tak bez zastanowienia. No bo skoro wiesz to wiesz.

Teraz pójdź dalej i spróbuj określić przy jakich ludziach czujesz się bepiecznie, jacy wydają ci się w porządku na pierwszy rzut oka i czym cię do siebie przekonują, że do jednych podchodzisz z dystansem a do innych jestes otwarty/a?

To dość istotna sprawa.
Chodzi nie tylko o znajomości, przyjaźnie ale też bliskie zwiąki z ludźmi np. uczuciowe.

Na swoich przekornych przekonaniach można dużo stracić.
Ale dlaczego nie warto polepszać. Czyżby brakło porządnych ludzi ?

Wielu naszych rodaków praktykuje dość hermetyczne relacje.
Ewentualnie nieco z rodziną, może czasem coś poza ale to już nie za dużo.
Mówimy sobie „dzień dobry” często nie patrząc nawet na siebie. „Dzień dobry” i co dalej – jaki pisał w swojej książę E. Bern. Własnie co dalej? Może kilka słów i …do widzenia. Ehhh…jakie rozbudowane znajomości.

Jeśli marzysz o zmianach w swoim życiu, o przyjaźniach a nie zmieniasz podejścia do tego tematu samoistnie zamykasz sobie drzwi, możliwości i ograniczasz temat.

Wiele kobiet pyta gdzie mają szukać partnera.
A pytanie brzmi: w jaki sposób chcesz go znaleźć skoro nie masz znajomych, wszyscy są rzekomo zazdrośni, nie mają czasu itd. Skazać się można ewentualnie na poznanie listonosza, choć i to jest już wątpliwa sprawa. Skąd ma przybyć ów człowiek tak poszukiwany. Kto powiedział, że on w ogóle będzie ciebie szukał. A jeśli nawet to w jaki sposób ma to zrobić jeśli próbujesz udowodnić światu, że nie istniejesz.

Otaczając się ludźmi, z którymi ciężko jest nawiązać jakieś sensowne kontakty czy bliższe relacje, oznaczać może tylko jedno. Należy poznać ludzi z innego środowiska, nawiązywać kontakty, pokazać się ze strony człowieka, który potrafi coś z siebie dać a nie tylko czekać aż go ktoś łaskawie wreszcie znajdzie.

Jak reagujesz na ludzi uprzejmych? Spokojnych?
Czy nie kołacze ci w głowie pytanie….czego on ode mnie chce? Jakiś dziwny? Może chory? Może nudny?
W dzisiejszym świecie trzeba rozbijać się łokciami, reszta to słabeusze skazani na porażkę – wpojono przekonanie, ze tak trzeba.
Bardzo często chcemy mieć ciekawe osoby wokół siebie ale nieznane zachowania budzą w nas lęk, podejrzliwość. Ale utarte stereotypy masz już wokół siebie i jeśli czytasz ten artykuł oznacza, że nie jesteś zadowolony z tego otoczenia.

Pokazanie się z dobrej strony, dbanie o znajomości, o swój komfort ale i komfort drugiej strony, bez wymuszania spowoduje, że ludzie będą się dobrze czuć z tobą. To otwiera kolejne drzwi. Otoczenie nabiera zaufania. Trafiasz w sfery ludzi konkretnych, którzy z chęcią zapraszają do siebie osoby z poziomem, przyjaźnie nastawione.
Pomyśl jaką wartosć możesz komuś dać nawiązując z nim relację?

Wyobraź sobie, że wiesz, że ktoś np. krzyczy przy stole, jest wulgarny, lubi obrażać innych a ty zapraszasz go na urodziny do siebie gdzie znajdują się osoby z twojej rodziny lub osoby, z którymi prowadzisz wspólne biznesy. Jak wyglądasz w oczach takich ludzi?
Jakie jest ich wrażenie?

Zastanów się jaką wartość możesz wnieść w relacje i gdzie byś chciał/a trafić.

Pomyśl jak czujesz się w towarzystwie osób, które nie mając pojęcia o Tobie, znając cię powierzchownie zaczynają udzielać ci rad, osadzją cię, wskazują co powinienieś/powinnaś robić, jak postepować.
Nie jest to irytujące? Wolimy unikać takich osób ale sami często wchodzimy w role wszchwiedzących bez żadnego rozezniania tematu.

A w ten sposób można zrazić do siebie wielu ciekawych ludzi.
Jest to prosta droga do dyskwalifikowania się w oczach innych.
Panuj więc nad emocjami nawet wtedy gdy możesz się wypowiadać w jakichś kwestaich.

Doradzając bez pytania zrażasz do siebie innych, jednocześnie czujesz się wykorzystany lub oszukany ponieważ rzekomo pomagasz a nic nie masz w zamian. Mało tego, ktoś wykzał się chamską postawą nie słuchając dobrych rad – usłyszałam kiedyś od znajomej.

Gdzie leżą granice wykorzystwyania i dlaczego wchodzisz w układy z ludźmi, którzy robią cały czas to samo?
Pomagając komuś zauważ czy za chwilę znów nie będzie wymagał od ciebie takiej postawy. Oznaczać może naprawdę chęć wykorzystania. Czy na tym ci zależy? Nie miej pretensji później do kogoś, że służysz ciągle pomocą a ktoś tego nie szanuje.
Warto się wycofać z takich znajomości. Zadaj sobie pytanie czego tam szukasz.

Relacje to szczególe więzi. Szybko można je na początku zniszczyć.
Wiele zależy oczywiście od generacyjnych przekazów. To w jaki sposób rodzice nawiązywali kontakty z innymi, z tobą, otoczeniem, czego nauczyłeś/aś się w dzieciństwie. Ale to wszystko jest do skorygowania na szczęście. Wybór należy do Ciebie.
Ja poświęciłan na to sporo czasu i cały czas doskonalę warsztat a i tak przyłapuję się na komicznych czasem myślach.

My jako ludzie, mamy tendencję do gloryfikowania nowo poznanych ośob, szczególnie jeśli wydaje się nam, że owa osoba jest niezwylke mądra, na czymś się zna a później gdy okazuje się, iż ten chodzący ideał nie jest już taki niebiański zaczynamy go deprecjonować. Marzenia o ideałach to mrżonki, które z jakiegoś powodu tkwią w Twojej głowie. Starajmy się oceniać ludzi na zasadzie, że nikt nie zszedł prosto z nieba, ma swoje blaski i cienie a będzie łatwiej żyć, znaleźć przyjaźń nie rozczarowując się przy każdej okazji.

Czymże jest rozczarowanie jak nie właśnie rozbiciem twojej wizji i iluzji.
Pokazuje Ci w ten sposób, żeby uporać się z tematem. Masz dużo więcej do zyskania jeśli widzisz dobre strony człowieka i akceptujesz, że nie jest idealny w każdej dziedzinie. W przeciwnym razie pójdziesz na manowce, zawężysz krąg znajomych i przyjacół. Czy masz ochotę by ktoś myśłał o Tobie w taki sposób? Ale ona mnie zawiodła czy rozczarowała bo nie spełnia moich oczekiwań ? Kim jesteś by w ogóle inni mieli je spełniać?

Pomyśl ile możesz stracić pozorując się na buca.
To w dzisiejszych czasach, czasach kryzysów relacji poważna strata. Nikt nie będzie cię rekomendował dalej. Szczególnie jeśli pracujesz i pozyskujesz kontakty z ludźmi w taki sposób to już prawdziwy gwóźdź do trumny.
Jeśli środowisko, w którym przebywasz skierowane jest na branie warto od razu się zastanowić czego w nim dłużej szukasz i każda chwila ograbia cię z szans na sensowne znajomości.

Najkorzystniejsza jest sytuacja win – win ale wymaga wejścia na wyższy poziom.

Ale to nie tylko problem ludzi już pracujących.

Dziś często młodzi ludzie nie wiedzą zupełnie jak się do tego zabrać.
Pokolenia osób wchodzących dopiero na rynek pracy, często nie nauczonych w jaki sposób dbać a jeszcze częściej nawet nie mających świadomości, że należy to robić, ludzi wychowanych pod parasolami rodziców, którzy nie dali się zmierzyć swoim pociechom z życiem, przygotować do dźwigania stresu, sprawdzenia swoich sił i stojącymi u progu dorosłego życia obrani ze wszystkiego co mogło im wykształcić samych siebie, wiarę we własne siły i możliwości. Stoją na granicy niczym bezradne dzieci nie wiedzące, w którą drogę dalej ruszyć.

Jak Cię Widzą

Komentarze: