Emocje, których Nie Da Się Ubrać W Słowa – O Problemie Aleksytymii

ALEKSYTYMIA – Emocje, których nie da się ubrać w słowa

Zjawisko aleksytymii można porównać do analfabetyzmu emocjonalnego. W greckich słowach można ująć to zaburzenie jako brak słów dla emocji.
Na to zaburzenie najczęściej cierpią mężczyźni lecz i kobiety borykają się z jego konsekwencjami.
Objawia się to tym, iż człowiek wie, że ma emocje lecz nie potrafi ich w sobie rozpoznać w żaden sposób a pytany co czuje, najczęściej odpowiada, że nic, że nie wie i mechanicznie wchodzi w opowieść „co zrobił”, co się wydarzyło w danej sytuacji, logizując i odcinając się nieświadomie od czucia. Jest zazwyczaj bardzo racjonalny i rzeczowy.
To pewnego rodzaju brak możliwości poznania własnych stanów emocjonalnych, niemocy nazwania ich, niemocy odczuć i skontaktowania się z treścią, płynącą z własnego wnętrza.

Aleksytymia w doświadczeniu traumatycznym

Aleksytymia jest konsekwencją doświadczeń traumatycznych. Najczęściej ma swój początek w dzieciństwie.
Samo doświadczenie traumatyczne we wczesnych etapach życia powoduje, że relacja pomiędzy dzieckiem a opiekunem została w dość mocny sposób zaburzona.
Gdy rodzic czy główny opiekun nie jest w stanie radzić sobie z emocjami dziecka czyli ma problem z tym, że nie wytrzymuje płaczu czy podejmowanych prób komunikacji przez dziecko, nie skupia się na odczuciach, nie chce lub z jakichś osobistych powodów nie potrafi zrozumieć języka emocji z jakim komunikuje dziecko. Brak w tej więzi najwcześniejszej interakcji w linii najkrótszej czyli matka – dziecko lub opiekun – dziecko.
Ujmując rzecz prościej gdy opiekun nie jest w stanie wytrzymywać dziecka emocjonalnie, nie rozumie go, zaniedbuje psychicznie a także i fizycznie, odnosi do łóżeczka „by się wypłakało”, samo przestało, by go nie nosić za dużo, nie rozpieszczać, pozostawiać samo sobie bez możliwości nadawania znaczenia sytuacji w jakiej się znalazło.

W momencie gdy dziecko doświadcza postaw agresywnych od opiekuna, adoptuje się w podobnych doświadczeniach lękowych przez większość czasu czy też w postaci innych zaniedbań lub sytuacji przemocowych dochodzi do tego, że znaczenie trafne lub nietrafne emocjonalnie kodowane jest na poziomie struktur emocjonalnych w mózgu, do których jest brak dostępu. Może wywoływać to w przyszłości skojarzenia zagrażające dla osoby a ona nie będzie wiedziała z jakiego powodu jej reakcje emocje są tak intensywne.

W  wielu domach panuje tendencja do nierozmawiania o uczuciach, często dzieje się to w wychowywaniu chłodnym ale też ma swoje konsekwencje w nadmiernym rozpieszczaniu, nadopiekuńczości wobec  dzieci, kiedy nie są one w stanie uczyć się rozpoznawania, szczególnie negatywnych stanów emocjonalnych.

Rozwijający się mózg a aleksytymia.

Od momentu urodzenia dziecko operuje mózgiem, który dopiero rozwija się. Doświadczenia dziecka we wczesnym dzieciństwie opierają się o pamięć tzw emocjonalną. Trwa to do momentu gdy dziecko zaczyna mówić więc jest to okres zazwyczaj powyżej 18tego miesiąca. Dopiero wtedy gdy dziecko zaczyna mówić, może nadawać znaczenie swoich doświadczeń ubierając je w pierwsze słowa.

Gdy na tych wczesnych etapach dziecko doświadcza traumy, zaniedbań, emocjonalnej krzywdy ze strony opiekunów pojawia się brak tolerancji oraz umiejętności radzenia sobie z zbyt dużym stanem przytłoczenia emocjonalnego.

Emocje w dorosłości

W życiu dorosłym człowiek cierpiący na aleksytymię nie ma wewnętrznej zdolności do wytrzymania doświadczenia emocjonalnego bez bycia przez nie obalonym.
Rozwiązuje je najczęściej poprzez mechanizmy ucieczkowe (sport, praca, alkohol) lub doświadcza nadmiaru wyniszczających emocji, z którymi nie można sobie poradzić. Innym pomysłem jest też częste unikanie sytuacji w postaci powiedzenia „nie chcę  o tym rozmawiać”.

Wyzwalacz emocjonalny zewnętrzny dla osoby cierpiącej na aleksytymię doprowadza do stanu aktywowania minionej traumy, która z punktu widzenia osoby doświadczającej może stać się trudna do ustalenia z jakiego powodu doszło do wybuchu emocji, nadmiarowej reakcji na sytuację. Tu pojawia się ten element zapisu w pamięci emocjonalnej wczesnego dzieciństwa, który w podobnej sytuacji, skojarzony z doświadczeniem traumatycznym, do którego nie ma się dostępu wiec zachowania i reakcje mogą stać się całkowicie nieprzewidywalne a reakcje nadmierne do sytuacji.

Doświadczenie traumatyczne zaniedbań wpływa więc nie tylko na brak zdolności do utrzymywania normalnej relacji, odczuwania lecz nawet do sposobu myślenia symbolicznego.

Człowiek w stanie silnego pobudzenia emocjonalnego, wychowany w stylu więzi lękowych ma problem z identyfikacja emocji, ich werbalizacją, przetwarzaniem, ma zaburzony proces wglądu we własne procesy psychiczne oraz procesy psychiczne innych ludzi, nie może poczuć, zrozumieć, nazwać czy dokonać regulacji emocji. Afekt czyli emocje zarządzają wtedy człowiekiem a nie on nimi, wyrywają się spod kontroli. W takich sytuacjach można tłumić, zamrażać, wybuchać. Wybuchy bywają nieadekwatne do sytuacji i osoba taka szuka winy w czynnikach zewnętrznych, próbując uzasadnić własne emocje.

Konsekwencją tego jest używanie ciała do rozgrywania tego, co nie może zaprezentować się w umyśle, to o czym nie da się o tym pomyśleć, ani odczuć a koniecznością staje się zamykanie rozmowy, intelektualizacja lub podobny mechanizm obronny.

Najbardziej ujawnia się owa niezdolność do ujęcia w słowa swoich uczuć, do budowania własnej, wewnętrznej narracji, która powinna nadać znaczenie i treść doświadczeniom.

Emocje, Aleksytymia

Emocje, smutek, smutne dzieciństwo, ADHD

Gdy człowiek, który doświadczył jakiejś życiowej tragedii, traumy, straty zapytany o swoje uczucia, unika odpowiedzi, sam mówi, że nie chce o tym rozmawiać, kieruje rozmowę na boczne tory, uciekając w ten sposób od ważnego tematu, wtedy właśnie pojawia się proces aleksytymiczny. Słowa tracą swoją wartość, a relacja pomiędzy uczuciami a językiem zostaje anulowana (Mc Dougall 1989).
Zaczyna dziać się tak jakby słowa zostały zredukowane do stanu, w którym nie mają znaczenia a zdolność do komunikowania się w pełen znaczenia sposób jest poważnie zubożona.
Sama emocja jednak nie zostaje zredukowana. Ona nadal istnieje. Teraz właśnie, nie znalazłszy odnośnika w języku, szaleje w psychice. Są to rodzaje stanów emocjonalnych, które nigdy nie znajdując odpowiednika w słowie, mogą przyjąć teraz destrukcyjne proporcje, momentami prowadząc do gwałtownych i agresywnych zachowań wobec innych ludzi a nawet wobec samego siebie.

Aleksytymia, jak i dysocjacja w procesie przystosowywania się do codzienności, z jaką spotyka się w swoim środowisku dziecko, są skutecznymi strategiami zaradczymi uruchamianymi automatycznie w sytuacjach trudnych.
Zapewniają przetrwanie oraz redukcję napięcia psychicznego. Zamiast czuć i nazywać, można „zamrozić” nazywanie, przez co doznania emocjonalne są mniej dotkliwe i bolesne, ale taki proces skutkuje zaburzeniami w tworzeniu psychicznej reprezentacji doświadczeń emocjonalnych, w tym deficytami myślenia o nich. Na wczesnych etapach rozwoju, gdzie nie ma jeszcze umiejętności do rozumienia własnych przeżyć, brak słów dla emocji wiąże się z tym, że procesy poznawcze nie są na tyle rozwinięte, aby można było je zrozumieć.
Z tej przyczyny napięcie psychiczne znajduje rozładowanie w postaci somatycznych objawów także trudnych do interpretacji. Ciało w chorobach i dolegliwościach najczęściej rozgrywa niewypowiedziane uczucia, zmagając się z nimi by ulżyć. Lecz ulga nie nadchodzi.

Jak rodzic uczy dziecko przeżywać emocje

Rodzic sam przekazuje dziecku styl przeżywania emocji, pokazuje mu wzór, najczęściej samego siebie. Dziecko, rodząc się nie jest gotowe ani przystosowane do radzenia sobie a zdane jest na naukę(adaptację) w środowisku w jakim się wychowuje. Mózg dziecka rozwija się od chwili poczęcia i trwa to jeszcze bardzo długo w dzieciństwie. Dzieci nie robią na złość rodzicom tym, że płaczą, nie śpią, chorują. Nie wiedzą o tym. Płacz jest komunikacją z poziomu instynktu by został przetworzony, zrozumiany a potrzeba zaspokojona. Jeśli tego brak, dziecko musi uczyć się zmieniać swój styl komunikacji z dorosłymi na styl przetrwania. Jeśli zostawia się je płaczące w łóżeczku „aż się wypłacze” to w którymś momencie nauczy się, że płacz nic nie daje i zaprzestaje nieskutecznej strategii, nie rozumiejąc zupełnie co się dzieje. Rodzic uzna, że ma cudowne, wspaniałe, grzeczne dziecko ponieważ metoda poskutkowała. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego jakie procesy zdruzgotały dojrzewającą psychikę i z jakim kalectwem emocjonalnym przyjdzie się mu mierzyć w dorosłości.

Z tym doświadczeniem człowiek dorasta, nie zmienia się sposób przeżywania emocji ponieważ został w taki sposób nauczony i nie potrafi inaczej.

Peter Sifneos w jednej ze swoich prac charakteryzuje aleksytymię w następujący sposób:
Te deficyty obejmują niezdolność do identyfikacji uczuć, a także wykorzystania języka do opisu uczuć, niezdolność do różnicowania między emocjami i ich odczuciami cielesnymi, ubóstwo w zakresie marzeń i fantazji oraz tendencję do opisywania bez końca szczegółów dotyczących danego epizodu wywołującego emocje(…) (Sifneos, 1991, s. 118)

W przypadku aleksytymii style więzi emocjonalnych we wczesnym dzieciństwie można uznać za warunek konieczny i wystarczający do rozwoju deficytów w rozpoznawaniu i przetwarzaniu emocji.

Stan ten jednak ma swoje typy. Niejednorodność konstrukcji aleksytymii została badana i opisana chociażby przez Boba Bermonda w 1997 roku. Podzielił ją na 3 rodzaje :
1 Typ 1 – charakteryzuje się niezdolnością do uświadamiania sobie przeżywanych emocji, brakiem zdolności do nazywania ich oraz nieumiejętnością odróżnienia emocji od pobudzenia fizjologicznego.

2. Typ 2 – osoby cierpiące na aleksytymię mają zdolność do uświadamiania sobie przeżywanych emocji i odróżniania ich od fizjologicznego pobudzenia, ale mają trudności w adekwatnym nazywaniu emocji oraz z analizą i refleksją na ich temat.

3. Typ 3 – pseudoaleksytymia charakteryzuje się świadomością odczuwanych emocji, umiejętnością nazywania ich oraz rozróżnienia fizjologicznych składników emocji od innych fizjologicznych doświadczeń, natomiast zaburzone są proces analizy emocji oraz umiejętność wyciągania z nich wniosków.


Źródła
Wydawnictwo Fundacji Humaniora, Poznań 1998 „Emocje, aleksytymia, poznanie” T. Maruszewski, E.Ścigała

Wydawnictwo Naukowe Scholar Warszawa, SWPS 2017. Wyd.1 Dodruk 4 „Aleksytymia i dysocjacja jako podstawowe czynniki zjawisk protraumatycznych” E. Ścigała

Oficyna Ingenium 2016 A. Lemma „Ciało w umyśle, rozważania o ciele w psychoanalizie” zajęcia Gdańsk 2019 FPCP

Obraz intographics z Pixabay
Obraz „Kid”  Michal Fošenbauer z Pixabay

Komentarze: