ASERTYWNI

Tematyka mówienia „Nie” jest niby prosta ale przypatrując się jej bardziej szczegółowo można uznać, że wcale tak nie jest.

Jestem asertywną osoba – co to oznacza?

Joseph Wolpe opisał to w bardzo krótki sposób.

„Są trzy możliwe postawy w relacjach międzyludzkich.
– Pierwsza polega na braniu pod uwagę wyłącznie własnej perspektywy i ignorowania innych osób.
– Druga to przekładanie racji innych nad własnymi.
– Trzecia zaś to zloty środek (…)
– Stawiasz siebie na pierwszym miejscu ale bierzesz pod uwagę rację innych osób.”

Zdarza ci się, że czujesz się bezradny/a, a poczucie beznadziei i nieudolności wzrasta? Może odczuwasz, że inni czasem pomiatają tobą lub nie masz na tyle siły w sobie by móc bronić swego zdania?

Zacznijmy od początku.

Bycie asertywnym to proces, pewna umiejętność, która ćwiczona, wzmacnia się.
Każdy z nas wie, że to umiejętność powiedzenia NIE bez atakowania siebie czy innych ludzi.
Łatwo powiedzieć ale jak zrobić? Przyjrzyjmy się temu.

Pamiętaj by być ze sobą szczerym. Bez tego żaden kurs, żadna praca nad sobą nigdy nie przyniesie Ci żadnych efektów. To nie sprawdzian w szkole a zmiana nawyków i myślenia na własny temat. Często też trzeba wejść w emocje.

Warto zastanowić się nad tym jaki styl komunikacji musisz uprawiać?
Czy potrzebujesz być agresywny a może uległy? A może jedno i drugie ?

To widać często gdy na terapii lub sesji coachingowej pojawiają nie pary. Jedna strona zazwyczaj długo milczała w związku i w końcu nie wytrzymała i emocjonalnie wypomina wszystkie krzywdy a druga zupełnie nie wie o co chodzi gdyż myślała, że partner/ka zgadza się z nim. Nie słysząc słowa na nie, można było tak uznać. W takiej sytuacji jedna ze stron może nawet nie wiedzieć, że robi coś nie tak. Często zdarza się, że zaczyna się nad tym zastanawiać ale dopiero wtedy gdy się o tym dowie. A dowiaduje się najczęściej gdy sytuacja urasta do poziomu konfliktu oraz agresji i pretensji.

Pewnie wiesz że:

Po 1– nie ma na ziemi żadnego człowieka, który wie wszystko na wszystkie tematy!
Po 2 – ludzie nie dopytują bo się wstydzą, że nie wiedzą.

A tu warto poznać się z zasadą działania w sposób „albo wiem wszystko i już nigdy niczego się nie nauczę albo jestem otwarty na zdobywanie nowych informacji, które dają mi możliwości dalszego rozwoju”
Jeśli popierasz zasadę drugą, należysz do grona tych osób, które wierzą w siebie, mimo wszystko i dają sami sobie szansę.

Jeśli znajdujesz w sobie „Przestrzeń do myślenia” o czymś to już jesteś na dobrej drodze.
Myśl staje się do pomyślenia wtedy gdy możesz to zrobić.
Jak często reagujesz na pewne sytuacje „Do głowy by mi to nie przyszło?” Pomyśl teraz… jak to działa. Znasz pewnie te momenty gdy wchodząc z kimś w interakcję czujesz, że nie możesz powiedzieć tego co myślisz a w głowie zaczynają się kłębić emocje, odcinasz się, czujesz, że dławi cię w gardle, że wolisz nawrzeszczeć lub zupełnie się wycofać. Masz za chwilę do siebie pretensje – dlaczego znów tak reaguję?


Wynika to często z przekonania, że wiele osób w ogóle nie wierzy, że ma prawo do bycia asertywnym. Wielu jest przepełnionych obawami, lękiem a nawet poczuciem winy za to, że mogli by tak robić.

Tu muszę się na chwilę zatrzymać. Każde społeczeństwo jest w jakiś sposób skonstruowane na poziomach swoich autorytetów, historycznie i emocjonalnie. To co inni ludzie mają dawno za sobą, nie znaczy, że i my jako naród polski również. Nasza historia jest bardzo pogmatwana, stawialiśmy zawsze na pierwszym planie ideały, innych a nie siebie. Musieliśmy walczyć o wolność – słowa – również.

Kobiety noszą w sobie i w swojej nieświadomości (Jung) syndrom Matki Polki. Byłyśmy wychowywane w taki sposób by inni się dobrze przy nas czuli, by nikogo nie zranić, sprawić za wszelką cenę by zamiast czuć się z innymi na równi – wywyższać innych a sobie umniejszać. „Pewnie znasz to powiedzenie – siedź w kącie a znajdą cię”- możesz się doczekać, że cię znajdą jak będziesz potrzebna/y do czegoś.

To, oraz wiele innych przekonań pokutuje do dziś w naszej nieświadomości, mimo, że może się wydawać, że jest inaczej.

Jak reagujesz w sytuacji gdy chcesz zrobić coś dla siebie a otoczenie krzywi się na Twoje pomysły?
Czy możesz powiedzieć, że i tak zrobisz po swojemu?

Czy wpadasz zaraz w złość i już idzie akcja czy jednak zatyka cię i przytakujesz po namyśle twierdząc, że musisz odpuścić a w środku aż chce Ci się wyć?
Czy jako mama, kupujesz najpierw dziecku a później może zostanie coś dla ciebie?

Trudno to nazwać asertywnością.


Teraz zastanów się nad tym w jakiej dziedzinie życia brakuje ci asertywności?
Pod jakim względem chcesz coś zmienić, jaki cel temu przyświeca?
Pomyśl ogólnie o twoich celach? O różnych ważnych dla ciebie sferach życia. Jak w nich funkcjonujesz. Jakie znaczenie ma dla Ciebie zdrowie, praca, finanse, rodzina, przyjaźnie, hobby, duchowość.
W jaki sposób możesz się w nich realizować i przejawiać?

justice-4100373_1920


Prawo równych i równiejszych.

Często znajdujemy się w sytuacjach gdzie człowieka czy społeczeństwo ocenia się wg skali.

– Czy też masz tak, że szef jest ważniejszy od pracownika?
– Dorosły jest ważniejszy od dziecka?
– Mężczyzna jest ważniejszy od kobiety?
– Lekarz jest ważniejszy od elektryka?
– A nasi są ważniejsi od „obcokrajowców”?

Wiesz, że badania na mózgu wykazały, że mózg kobiety i mężczyzny niczym się od siebie nie różnią?
Jeśli odłożyć na bok biologiczne możliwości urodzenia dziecka, to pod każdym względem jesteśmy tacy sami.

W wielu krajach europejskich kobiety zyskały wreszcie prawdziwe prawo swego głosu i jest ono absolutnie przestrzegane. Mit kobiety uległej, pasywnej i słodkiej już dawno tam upadł.
Tam doceniono kobietę asertywną. U nas dopiero jesteśmy w trakcie tego procesu. Tak samo jest z mężczyznami.

Do niedawna panował jeszcze stereotyp, że mężczyzna musi być silny, odważny, jego rola to dominujący agresor a jeśli nie jest taki to jest mięczakiem, który ma na twarzy łzy i odczuwa emocje.
W żadnej z tych ról mężczyzna być może mógł nie czuć się dobrze i swobodnie. Dzięki nowej przestrzeni oraz zdobywanym umiejętnościom asertywności i jedna i druga płeć może wreszcie czuć nową przestrzeń dla siebie, odrzucając agresywny styl bycia lub pasywność i uległość a zacząć wyrażać siebie w całkiem nowy, zgodny ze sobą sposób.

Co zatem musiało się stać by mogła się owa przestrzeń rozwijać?

Ludzie przede wszystkim musieli pożegnać się z tym „nadanym” im przez pokolenia, kulturę, religię, społeczeństwo, stylem. Trzeba było odrzucić normy i zasady, porzucić atrapę fałszywego stylu bycia na rzecz poznania samej/go siebie, zastanawiania się nad sobą, tego jak ja chcę żyć, co lubię, co mi się podoba co nie, co myślę na dane tematy.

Zero – jedynkowy system : kobieta niewolnica pasywna, stworzona do rodzenia dzieci i usługiwania, mężczyzna zarabiający, dominujący to obraz niemalże jak z thrillera.

Taki wzorzec obowiązuje już coraz rzadziej. Możemy jako kobiety i mężczyźni odkrywać nowe dla siebie przestrzenie do wyrażania siebie. Należało uznać swoje prawo do wygłoszenia tego poglądu w sposób nie raniący drugiego i uznający, iż każdy z nas może myśleć inaczej, czuć inaczej i mieć na jeden temat inne zdanie. Wymagało to wielu zmian, czasem nawet wyrażanych bardzo ostro.
To jest sytuacja bardzo twórcza ale i bardzo niekomfortowa dla tych, którzy wolą by uważano, że posiadają jedyne prawo do wygłaszania i moralizowania.

Zastanówmy się teraz. Jeśli wszyscy myślelibyśmy tak samo, nigdy nic by się nie zmieniło. A tak, gdy wchodząc z kimś w dyskusję na jakikolwiek temat jedna i druga strona może na spokojnie wypowiedzieć swoje myśli, można się nad tym zacząć zastanawiać. Wiesz jak wiele wspaniałych rzeczy z tego wynikło? Jak wiele perspektywa drugiego człowieka potrafi wnieść dobrego? Nie bez kozery istnieje powiedzenie „Co dwie głowy to nie jedna”.

Pamiętaj też, że są osoby i sytuacje gdzie jedyną formą asertywności będzie odpuszczenie tematu. Niektórzy ludzie nie są w stanie zrozumieć, że ktoś inny może mieć odmienne zdanie i będzie celowo szukał konfliktu. Zadbanie o swoje bezpieczeństwo w takich momentach powinno być koniecznością.

Jak to było w dzieciństwie?

Jeśli w domu zostałeś nauczony, że dzieci i ryby głosu nie mają, że jeśli bronisz swego zdania to jesteś arogancki i bezczelny, agresywny i nie szanujesz rodziców, to nie dziw się, że masz dziś z tym spore kłopoty. Rodzice sami muszą być bardzo dojrzali by dać dziecku swobodę do samodzielnego myślenia, mówienia, poznawania świata lecz często bardzo się tego boją. Chcą w ten sposób wymusić szacunek na dziecku. Są starsi to wiedzą lepiej. Nie jest tak , niestety. Mogą być w błędzie w wielu kwestiach lecz nie są w stanie unieść w swoim wnętrzu tej informacji, że nie wiedzą wszystkiego i nigdy nie będą wiedzieli.

Podobnie jest w szkole, pracy, w instytucjach kościelnych czy politycznych.
Tam nie jesteś od myślenia lecz od poddania się wizjom oraz ideom tych, którzy już coś wymyślili i trzymać się wytycznych inwektyw, niejako rezygnując i zapierając się samej/go siebie a nawet stając wbrew sobie i swoim odczuciom. Ważne jest poświęcenie siebie na rzecz czyjejś ideologii. Taka sama sytuacja może panować w Twoim domu, związku.


„ Każdy ma prawo być sobą, odczuwać siebie, wyrażać siebie i czuć się z tym dobrze a nie pogrążać się w poczuciu winy i bezradności dopóty, dopóki nie krzywdzi innych”

brain-4245977_1920

Teraz pomyśl o tym od czego startujesz i co chciałabyś osiągnąć. Jak widzisz siebie jako osobę bardziej asertywną?
Spróbuj ocenić od czego zaczynasz, z czym sobie radzisz lepiej a z czym gorzej?

1. Odpowiedz sobie na pytania co musiało by się najpierw zmienić w twoim myśleniu by mógł się rozpocząć ten proces?

2. Co ty musisz zmienić na teraz w sobie, co najbardziej cię na ten moment blokuje?

3. Jakie sytuacje oddziaływują na ciebie najbardziej i zmuszają do braku asertywności?

4. Jakie ludzkie zachowania powodują, że unikasz konfrontacji, że nie jesteś asertywny?

5. Jakie twoje wewnętrzne postawy i zachowania sprawiają, że nie możesz się przebić z własnym Ja?

6. Jakie przeszkody widzisz w sobie i swoim myśleniu na ten temat?

7. Jakie zachowania uważasz w sobie za nieskuteczne.
Obserwuj osoby, które uważasz za asertywne, rób zapiski na ten temat. Jak oni działają, jak się zachowują wśród ludzi, jaki wyrazu twarzy przybierają, jaki mają kontakt wzrokowy, postawę itd. Takie obserwacje na przestrzeni pewnego czasu mogą dać ci wiele wskazówek.

8. W jakich sytuacjach z ludźmi dajesz sobie radę a jakie sprawiają ci kłopoty?

9. Jakie masz uwagi co do tematu? (Obiekcje, wątpliwości, krytyka itd)

Spostrzeżenia zapisuj sobie w dzienniczku. Myśl nad tym, udoskonalaj. Jeśli nie dasz rady sam/a i potrzebujesz pomocy czy sprawdzenia się w tym temacie, nie wahaj się skontaktować ze specjalistą, coachem czy mentorem rozwoju.
Może potrzeba będzie coś lekko pozmieniać a może kwestia tkwi gdzieś głębiej?

źródła
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2005, przekład Maciej A. Michalski „Asertywność” Robert Alberti, Michael Emmons

Zajęcia Coaching Pure Mind Warszawa, 2015

zdj.
Justice -https://pixabay.com/pl/users/mucahityildiz-186572/?utm_source=link-attribution&utm_medium=referral&utm_campaign=image&utm_content=4100373

Zdj Brain -https://pixabay.com/pl/users/geralt-9301/?utm_source=link-attribution&utm_medium=referral&utm_campaign=image&utm_content=4245977

Komentarze:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *